środa, 10 października 2012

Stephen King - Łowca snów


autor: Stephen King
tytuł: Łowca snów (Dreamcatcher)
tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
wyd.: Prószyński i S-ka
ilość stron: 614
data wydania: 2003
ocena: 8/10
  
Zanim zabrałam się do przeczytania tej książki, długo leżała ona na mojej półce czekając na odpowiedni moment. I doczekała się:)  Książki poruszające tematy UFO nigdy nie należały do moich ulubionych. Znam jednak dość dobrze prozę Kinga, dlatego nie obawiałam się ani nudy, ani zbyt udziwnionych scen.

Autor powoli wprowadza nas w historię głównych bohaterów. Jak to często bywa, stanowi ich grupka mężczyzn, którzy razem spędzali dzieciństwo i przeżywali przygody. Jedna z takich przygód mocno odbiła się na ich dalszym życiu. Dokonali niezwykłego czynu, i dzięki niemu otrzymali pewien dar.
O czasach młodości czterech mężczyzn dowiadujemy się z licznych retrospekcji, wplecionych między główny wątek. King-maniaków nie zdziwi też fakt, że akcja rozgrywa się w kultowej już miejscowości Derry i okolicach.

Pewnego dnia, przyciągani niewidzialną siłą ponownie udają się do domku w lesie, w którym spędzili kiedyś tyle wspaniałych chwil. Nie przeczuwając nadchodzącego niebezpieczeństwa, oddają się męskim rozrywkom, pijąc i polując. Tylko, że tym razem polowanie urządzi sobie również ktoś inny. I to oni będą celem. Uratować może ich tylko jedna postać. Ta, która połączyła ich dawno temu. Jak zakończy się ta historia? I jaki interes mają w tym Szarzy? Polecam zajrzeć do tej niezwykłej lektury i zanurzyć się w mniej rzeczywistym świecie, który w zasadzie, do złudzenia przypomina ten nasz codzienny.

Dużą zaletą książki jest umiejętne budowanie akcji. Pościg, a zaraz już chwila powrotu do przeszłości, aby rozbudzić ciekawość czytelnika, a zarazem wyjaśnić mu niektóre motywy. Powieść trzyma w napięciu. Warto zwrócić uwagę jeszcze na niezwykle rozbudowany opis psychiki Jonesy'ego. Autor wykazał się wyobraźnią i opisał to bardzo obrazowo. Nie zdradzam jednak nic więcej, zapraszam do lektury:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz