Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papierowy Księżyc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papierowy Księżyc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 stycznia 2014

Jack Ketchum - Rudy


 

Autor: Jack Ketchum
Tytuł: Rudy (Red), Prawo do życia (Right to Life)
Przekład: Bartosz Czartoryski, Marcin Kiszela
Wyd.: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 364
Data wydania: 2012
Ocena: 10/10

Biorąc książkę do ręki, miałam pewne obawy. Z okładki spoglądał na mnie smutnym wzrokiem przestraszony zwierzak. Kocham zwierzęta i kiedy dzieje się im krzywda porusza mnie to bardziej niż krzywda ludzka. Może nie powinnam tak mówić, jednak mimo kłów czy pazurów, zwierzęta zawsze wydawały mi się bardziej bezbronne w stosunku do człowieka. Po ostatniej lekturze Ketchum'a (Dziewczyna z sąsiedztwa - przyp.) i jego zamiłowaniu do ukazywania brutalnej rzeczywistości, tak strasznie realnej, że przyprawia o dreszcze.. bałam się, że tym razem okrucieństwo dosięgnie słodkiego psiaka z okładki. Chyba nie byłabym w stanie czytać opisów znęcania się nad zwierzętami. Ostrożnie jednak postanowiłam sprawdzić, co tym razem autor dla nas przygotował.

Ludlow prowadził spokojne życie. Prowadził sklep, a w wolnym czasie wędkował. Jedyną istotą wypełniającą jego samotną egzystencję był pies. Rudy, bo tak zwał się owy zwierzak nie sprawiał kłopotów i nie atakował ludzi. W zasadzie niczym nie zasłużył na przykrą śmierć, która spadła na niego z powodu kaprysu bogatego nastolatka. Daniel wyładował swoją frustracje, strzelając do psa, roztrzaskując tym samym jego czaszkę. Po czym, śmiejąc się, odszedł wraz z kolegami i zostawił zrozpaczonego starszego człowieka. 

Życie Ludlowa w jednym momencie traci blask. Mężczyzna pragnie sprawiedliwości i kary. Robi zatem wszystko, by dopaść sprawców. Uruchamia stare znajomości i prowadzi własne śledztwo. Zawiedziony wyjątkowo niskim wymiarem kary i brakiem zainteresowania ze strony organów władzy, sam postanawia wymierzyć sprawiedliwość. Nerwowo przyglądałam się kolejnym desperackim posunięciom staruszka. Byłam całym sercem po jego stronie, jednak pragnęłam, by już przestał i nie narażał się na niebezpieczeństwo.

Książka zawiera dodatkowo minipowieść: Prawo do życia. Chyba jeszcze bardziej poruszająca, niż opowieść o Rudym. Może dlatego, że została oparta na prawdziwych wydarzeniach.  Spod kliniki, w której przeprowadzane są aborcje, zostaje porwana kobieta. To miał być szybki zabieg, bez komplikacji. Ale zamiast na operacyjnym stole, Sara Foster ląduje w ciemnej piwnicy. Aktywiści z ruchu na rzecz przeciwdziałania aborcji pokazują swoje fanatyczne oblicze, torturując i wykorzystując seksualnie młodą kobietę. Czy uda jej się przeżyć? Co stanie się z dzieckiem? Jeśli macie mocne nerwy to sami sprawdźcie;)

10/10 za emocje, klimat i to, że książka pozostaje na długo w pamięci i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Książka przeczytana w ramach wyzwania KLASYKA HORRORU

sobota, 7 grudnia 2013

Jack Ketchum - Dziewczyna z sąsiedztwa



 


Autor: Jack Ketchum
Tytuł: Dziewczyna z sąsiedztwa (The girl next door)
Przekład: Łukasz Dunajski
Wyd.: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 308
Data wydania: 2009
Ocena: 10/10

Co takiego sprawia, że naprawdę zaczynamy się bać? Czy są to opowieści o duchach? A może morderca, przyczajony za rogiem ciemnej ulicy? Nasze strachy zmieniają się wraz z wiekiem i sytuacją, w jakiej możemy się znaleźć. Strachy można oswoić, uodpornić się na nie, a nawet zignorować. Kiedy czytamy o czymś strasznym, myślimy, że nas to nie dotyczy. Ufoludki są daleko, nasz dom nie jest nawiedzony, a o psychopatach słyszy się raczej tylko w tv. Z czasem przestają nas ruszać hektolitry krwi wylewane na nasz ekran, bo i tak wiemy, że jest sztuczna.. Gdyby jednak przez moment przyjąć, że coś tak złego mogłoby nas dotknąć.. czy to nie byłoby najbardziej przerażające? 

Przyjmijmy zatem, że koszmar rozgrywa się obok nas. Bardzo blisko, bo w domu sąsiadów, który widać przez nasze okna. Mieszka w nim samotna matka z trójką synów. Dzieciaki lubią ich odwiedzać, bo zawsze jest fajna atmosfera. Ruth wydaje się w porządku, nie jest jak inni rodzice. Bawi się z chłopakami i czasem pozwala im napić się piwa. Z czasem jednak wszystko się zmienia. Do Chandlerów sprowadza się kilkunastoletnia Meg, wraz z młodszą siostrą. Przeżyły ciężki wypadek, w którym straciły rodziców. To była ich szansa na nowy normalny dom. Ale niestety tak się nie stało. Ruth zaczyna się dziwnie zachowywać. Podburzana przez agresywne dzieciaki wplątuje Meg w tzw. grę. Skupieni w piwnicy znęcają się nad dziewczyną. Krąg się powiększa, dochodzą nowe dzieci z sąsiedztwa. Jedni uczestniczą aktywnie, inni tylko się przyglądają.. ale czy któreś z nich odważy się przeciwstawić?

Koszmar ma miejsce w ciemnej piwnicy, ale tak naprawdę wykluł się w chorej ludzkiej psychice. King napisał: Czytelnik znajdzie tutaj strony, których będzie obawiał się przewrócić i będzie bał się od nich odwrócić. To słowa, które chyba najbardziej oddają emocje związane z tą książką. Człowiek ma ochotę wejść do niej i zrobić porządek z Ruth i chłopcami, pomóc Meg w ucieczce czy też wezwać policję.. Bezsilność i cicha obserwacja zdarzeń doprowadza do szału. Dawno nic mnie tak nie poruszyło. Opowieść jest tak realna i tak bezlitosna, że nie chcemy się pogodzić z tym, że zdarzyła się naprawdę. Ketchum oparł się na prawdziwej historii, która wydarzyła się w 1965r.

Wydarzenia poznajemy z perspektywy Dave'a, 12-letniego sąsiada Chandlerów. Dzięki temu jesteśmy jeszcze bliżej całej historii. Oglądamy ją jego oczyma, a także dowiadujemy się jak wygląda jego późniejsze życie.. z piętnem, które odcisnęła na nim "gra" z dzieciństwa. Przyznaję, że książka jest wstrząsająca. Nie można jednak przestać jej czytać, bo pragnienie poznania dalszych zdarzeń jest o wiele silniejsze. 


 
W 2007r. powstała filmowa adaptacja "Dziewczyny z sąsiedztwa". Będąc świeżo po przeczytaniu książki, postanowiłam go obejrzeć. Twórcy filmu postarali się o wierne odtworzenie historii. Nie odbiega praktycznie w niczym od wersji papierowej. Choć zdecydowanie książka bardziej działa na wyobraźnie.


 

*zdjęcia pochodzą z portalu filmweb.pl