czwartek, 20 lutego 2014

Liebster Blog Award



"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."


Pytania, które otrzymałam od Lawinii:

1. Dostajesz nagrodę w postaci zjedzenia kolacji z jedną z dowolnie wybranych przez Ciebie postaci (nieważne, czy jest to postać fikcyjna czy rzeczywista). Kogo wybierasz i dlaczego?
Odp: Kapelsznik z "Alicji w Krainie Czarów". Zawsze mnie intrygował.

2. Za chwilę zniknąć mają wszystkie książki z tego świata, a Ty możesz ocalić tylko jedną. Którą byś wybrała? 
Odp: Nie umiałabym się zdecydować na jedną;)

3. Dostajesz możliwość dożywotniego i bezgranicznego zawładnięcia jednym z czterech żywiołów (woda, ogień, ziemia, powietrze). Skorzystałabyś z okazji? Który żywioł byś wybrała i co byłoby pierwszą rzeczą jaką byś zrobiła?
Odp: Ziemia. Odnowiłabym miejsca, które człowiek zniszczył poprzez eksploatację i zaśmiecenie.

4. Piszesz książkę i masz całkowitą pewność, że okaże się ona sukcesem. Co więcej, chwilę po  jej wydaniu rozpoczynają się zdjęcia do stworzenia ekranizacji. Jakiego aktora/kę, chciałabyś zobaczyć w roli głównej i dlaczego?
Odp. Johnny Depp, bo świetnie odnajduje się w każdej roli, a szczególnie pozytywnych dziwaków;).

5. Dostałaś list z Hogwartu, ale poprzedniego dnia Gandalf zaprosił Cię do przeżycia z nim przygody (bez skojarzeń, wszyscy wiemy o co chodzi :p). Co byś wybrała? Może, nie zdecydowałabyś się na nic?
Odp: Oczywiście wybrałabym przygody z Gandalfem i Tolkienowski świat. Książki o Potterze kompletnie do mnie nie przemawiają.

6. Na jeden dzień możesz stać się dowolnym zwierzęciem. Jakim i dlaczego?
Odp: Ptakiem - bez konkretnego wskazania. Wystarczy fakt, że mogłabym przyjrzeć się wielu rzeczom z odpowiedniej odległości i podziwiać świat z góry.

7. Czy jest pisarz/pisarka (żyjący/żyjąca lub nie) za którego/której spotkanie i przeprowadzenie z nim/nią rozmowy zrobiłabyś dosłownie wszystko? Jeżeli tak, to kto to?
Odp: Z żadnym. Mam kilku ulubionych, jednak dla mnie pisarz musi być otoczony mgiełką tajemnicy. Nie chciałabym poznawać tych sekretów, gdyż utraciłby w ten sposób odrobinę swej "magii".

8. Jaki jest Twój ulubiony cytat, motto etc.?
Odp: "Sztuka jest magią, a magia nie zawsze jest biała" - S.King "Ręka mistrza"

9. Jakie jest Twoje hobby, zajęcie któremu poświęcasz najwięcej czasu i zaangażowania? 
(Pomijamy czytanie)
Odp: Malarstwo i rysunek.

10. Możesz "wyjąć" z dowolnej książki/filmu jednego bohatera i umieścić go w rzeczywistym świecie. Kogo byś wybrała?
Odp. Trudne pytanie, gdyż preferuje raczej klimat horroru i thrilleru. A wyciąganie na świat morderców i potworów nie jest dobrym pomysłem;) hehe 

11. Czy okazujesz emocje podczas czytania? (Krzyczysz, płaczesz, zaczynasz mówić do książki etc.)
Odp: Czasem zakręci się łezka w oku, albo coś mnie rozśmieszy. Rozmawiania z książką jeszcze nie przerabiałam, ale może kiedyś, kto wie;) 


Blogi, które nominuję do zabawy: 
1. http://morejulie.blogspot.com
2. http://nocnycien.blogspot.com
3. http://krople-szczescia.blogspot.com
4. http://zrecenzowane.blogspot.com
5. http://gosia72.blogspot.com
6.  http://bachaworld.blogspot.com
7. http://czytam-bo-lubie-ksiazki.blogspot.com
8.  http://paskudnerecenzje.blogspot.com
9.  http://in-corner-with-book.blogspot.com
10. http://mechaniczna-kulturacja.blogspot.com
11.  http://ksiazkiiherbata.blogspot.com

Nie są to blogi mało popularne, wybierałam z tych, które obserwuję;)

Moje pytania:

1. Gdybyś miał/a możliwość zamieszkania w domu z wybranej książki, np. dom hobbitów, muminków etc. Jaki byś wybrał/a? Oczywiście współlokatorów dostajesz gratis;)
2.Jesteś zwolennikiem/zwolenniczką książek w wersji papierowej czy elektronicznej? Wybór uzasadnij.
3. Bohater lub bohaterka literacka, która swoją postawą zainspirowała Cię do zmiany/stworzenia czegoś? Kto to jest i w czym Cię zainspirował?
4. Jaki gatunek literatury preferujesz?
5. Jeśli pracujesz, to czy Twoja praca również związana jest z książkami, czy ogranicza się to raczej do hobby? Jeśli jeszcze się uczysz... czy książki pomagają Ci w nauce czy raczej stanowią odskocznię i czasem pretekst do zaniedbywania jej?;)
6. Twoja ulubiona książka z dzieciństwa.
7. Czytasz w ciszy czy lubisz słuchać muzyki w trakcie czytania? Jeśli tak, to jakiej najczęściej?
8. Czy po przeczytaniu książki dzielisz się swoimi odczuciami i spostrzeżeniami tylko na blogu? czy rozszerzasz to na jakieś koła dyskusyjne/ rozmowy ze znajomymi?
9. Miejsce, w którym najbardziej lubisz czytać, np. ławka w parku, łóżko..
10. Czy jest książka, w której nie podobało Ci się zakończenie i chętnie byś je zmienił/a? Np. zginął ulubiony bohater. Jaka to książka i jakie wydarzenie byś zmienił?
11. Co spowodowało, że zacząłeś/zaczęłaś prowadzić bloga? To była spontaniczna decyzja czy raczej była w planach  od dawna?

Pozdrawiam i życzę miłej zabawy:) 

poniedziałek, 17 lutego 2014

James Herbert - Dom czarów


 

Autor: James Herbert 
Tytuł: Dom czarów (The magic cottage)
Przekład: Magdalena Niemczuk
Wyd: Amber
Ilość stron: 416
Data wydania: 1993
Ocena: 5/10

Herbert należy do klasyków horroru, jednak ja nie miałam wcześniej okazji zapoznać się z jego twórczością. Wiedziona dobrymi opiniami i świetną ofertą, zakupiłam więc kilka pozycji z jego dorobku. Na pierwszy ogień poszedł Dom czarów. Jakie wrażenia? Hmm..

Poster:DOM CZARÓWPara artystów kupuje dom w cichej i spokojnej okolicy. Dom jest zaniedbany, ale posiada tajemnicę. Jego poprzednia właścicielka była osobą dość ekscentryczną. Potrafiła leczyć i służyła dobrą radą. Trzymała się jednak z dala od tłumów, a swoje towarzystwo dzieliła raczej ze zwierzętami. Zanim zmarła, umieściła w testamencie wzmiankę o sprzedaży posesji, uwzględniając cechy nowych nabywców. Dom nie mógł zatem trafić w ręce przypadkowych osób.

Czy to kolejna powieść o domu, w którym straszy? I tak, i nie. Część fabuły jest oczywiście tendencyjna. Dom wyzwala w lokatorach nieznane przez nich moce. Mają poczucie, że ktoś ich obserwuje itp. Ale jest też kilka innowacji, a klimat powieści raczej nie przyprawia o gęsią skórkę. Kiedy sięgałam po ten tytuł z serii dumnie brzmiącej: "horror", chciałam się bać. Chciałam słyszeć skrzypnięcie na klatce schodowej w nocy, jakby ktoś się po niej przechadzał. A może delikatny powiew wiatru, wpadający przez okno (które wcześniej szczelnie zamknęliśmy;). No nie.. tego nie doświadczyłam. Było miło, czasem romantycznie..obyczajowo. 

Historię poznajemy z ust Mike'a (jednego z lokatorów). Opowiada nam w formie retrospekcji jak przebiegała akcja od znalezienia w gazecie ogłoszenia o sprzedaży domu, do tego co działo się już po jego opuszczeniu. Nie podoba mi się sposób narracji, ta opowieść brzmi przez to trochę naiwnie. Ale nie mogę tylko narzekać. Całość jednak się broni. Zło nie czai się tam, gdzie się go spodziewamy. Są ciekawe momenty i można się wciągnąć:)

Jak dla mnie 5/10.

Książka przeczytana w ramach wyzwania KLASYKA HORRORU



niedziela, 19 stycznia 2014

Richard Bachman - Wielki Marsz




Autor: Richard Bachman (Stephen King)
Tytuł: Wielki Marsz (The Long Walk)
Przekład: Paweł Korombel
Wyd.: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 342
Ocena: 7/10

Tym razem King postanawia wysłać nas do przyszłości. Wizja Amerykanów znudzonych życiem codziennym, którzy szukają rozrywki w krwawym i morderczym show. Wielki Marsz, bo o nim mowa, gromadzi przed telewizorami wielu widzów. Ale znajdzie się też sporo takich, którzy chętnie zobaczą śmierć na własne oczy. Będą koczować przy drodze, by wyłapać ten moment, pomiędzy kęsem kanapki a łykiem herbaty, kiedy to zawodnik otrzyma czerwoną kartkę z biletem na tamten świat.

W marszu uczestniczy stu młodych zawodników. Ich celem jest meta, która w zasadzie nie istnieje. Wyznaczy ją przedostatni uczestnik, ginąc. Dopuszczalne są trzy upomnienia. O czwartym informuje wystrzał karabinu. Całej akcji przewodniczy niejaki major. Postać dostojna, silna i wzbudzająca zarazem strach, jak i podziw. A co z czytelnikiem? Stoi z boku i się przygląda? Nie.. też bierze udział w marszu za sprawą Ray'a Garraty'ego.

Wnikamy zatem w grę, w której zawodnicy pozbawieni są imion (mają numery), a ich życie zależy zaledwie od kilku upomnień. Wydawałoby się, że nie warto ich poznawać; że należy przeć do przodu i dbać jedynie o własne interesy. Ale między chłopcami zawiązują się przyjaźnie. Pomagają sobie nawzajem, nieraz ryzykując własne życie. Przeżywają odejście kolejnych uczestników. Budzą się też negatywne emocje, nienawiść i zazdrość.

W trakcie marszu poznajemy historie i tajemnice chłopców. Próbujemy dociec, dlaczego dali się w to wplątać. A może już po prostu nie chcieli żyć, a udział był swojego rodzaju samobójstwem? Może pragnęli sukcesu i pieniędzy? Przy pomocy tej książki możemy wtargnąć w psychikę tych młodych ludzi, ujrzeć ich motywacje, desperację, a na koniec rezygnację i pogodzenie ze śmiercią.

A co z naszym głównym bohaterem? Czy dojdzie do Freeport, gdzie czeka na niego matka i dziewczyna? Czy dotrwa do końca, czy wykruszy się, jak jego kompani w Marszu Śmierci? Zachęcam do przeczytania. 
Duży plus za analizy psychologiczne postaci i napięcie, które towarzyszy nam od początku do końca książki. Autor poruszy podobny temat kilka lat później w innej książce - Uciekinier.

Książka przeczytana w ramach: KLASYKA HORRORU



czwartek, 9 stycznia 2014

Jack Ketchum - Rudy


 

Autor: Jack Ketchum
Tytuł: Rudy (Red), Prawo do życia (Right to Life)
Przekład: Bartosz Czartoryski, Marcin Kiszela
Wyd.: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 364
Data wydania: 2012
Ocena: 10/10

Biorąc książkę do ręki, miałam pewne obawy. Z okładki spoglądał na mnie smutnym wzrokiem przestraszony zwierzak. Kocham zwierzęta i kiedy dzieje się im krzywda porusza mnie to bardziej niż krzywda ludzka. Może nie powinnam tak mówić, jednak mimo kłów czy pazurów, zwierzęta zawsze wydawały mi się bardziej bezbronne w stosunku do człowieka. Po ostatniej lekturze Ketchum'a (Dziewczyna z sąsiedztwa - przyp.) i jego zamiłowaniu do ukazywania brutalnej rzeczywistości, tak strasznie realnej, że przyprawia o dreszcze.. bałam się, że tym razem okrucieństwo dosięgnie słodkiego psiaka z okładki. Chyba nie byłabym w stanie czytać opisów znęcania się nad zwierzętami. Ostrożnie jednak postanowiłam sprawdzić, co tym razem autor dla nas przygotował.

Ludlow prowadził spokojne życie. Prowadził sklep, a w wolnym czasie wędkował. Jedyną istotą wypełniającą jego samotną egzystencję był pies. Rudy, bo tak zwał się owy zwierzak nie sprawiał kłopotów i nie atakował ludzi. W zasadzie niczym nie zasłużył na przykrą śmierć, która spadła na niego z powodu kaprysu bogatego nastolatka. Daniel wyładował swoją frustracje, strzelając do psa, roztrzaskując tym samym jego czaszkę. Po czym, śmiejąc się, odszedł wraz z kolegami i zostawił zrozpaczonego starszego człowieka. 

Życie Ludlowa w jednym momencie traci blask. Mężczyzna pragnie sprawiedliwości i kary. Robi zatem wszystko, by dopaść sprawców. Uruchamia stare znajomości i prowadzi własne śledztwo. Zawiedziony wyjątkowo niskim wymiarem kary i brakiem zainteresowania ze strony organów władzy, sam postanawia wymierzyć sprawiedliwość. Nerwowo przyglądałam się kolejnym desperackim posunięciom staruszka. Byłam całym sercem po jego stronie, jednak pragnęłam, by już przestał i nie narażał się na niebezpieczeństwo.

Książka zawiera dodatkowo minipowieść: Prawo do życia. Chyba jeszcze bardziej poruszająca, niż opowieść o Rudym. Może dlatego, że została oparta na prawdziwych wydarzeniach.  Spod kliniki, w której przeprowadzane są aborcje, zostaje porwana kobieta. To miał być szybki zabieg, bez komplikacji. Ale zamiast na operacyjnym stole, Sara Foster ląduje w ciemnej piwnicy. Aktywiści z ruchu na rzecz przeciwdziałania aborcji pokazują swoje fanatyczne oblicze, torturując i wykorzystując seksualnie młodą kobietę. Czy uda jej się przeżyć? Co stanie się z dzieckiem? Jeśli macie mocne nerwy to sami sprawdźcie;)

10/10 za emocje, klimat i to, że książka pozostaje na długo w pamięci i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Książka przeczytana w ramach wyzwania KLASYKA HORRORU

sobota, 4 stycznia 2014

Clive Barker - Potępieńcza gra






Autor: Clive Barker
Tytuł: Potępieńcza gra (The Damnation Game)
Przekład: Dariusz Wójtowicz
Wyd.: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 566
Data wydania: 2009
Ocena: 5/10


"Ujrzałem przyszłość literackiego horroru - nazywa się Clive Barker" zachęca z okładki Stephen King. I tym razem poszłam za wskazówką mistrza, zagłębiając się w lekturę. Poprzednie pochlebne opinie z jego strony dotyczyły Ketchuma i nie zawiodłam się. Tym razem jednak King chyba lekko przesadził..

Swoją przygodę zaczynamy w powojennej Warszawie. (Dla polskiego czytelnika to miły akcent, choć wiadomo, że wtedy były to raczej ruiny miasta.) Tam poznajemy zuchwałego złodzieja i hazardzistę. Przekonany o własnym szczęściu i umiejętnościach postanawia stoczyć karciany pojedynek, od którego będą zależeć jego dalsze losy.

 
 "Te rzeczy, w które wierzymy, będąc dziećmi, nigdy nas nie opuszczają, prawda? Po prostu czekają, aż czas zatoczy koło, a my ponownie zaczniemy w nie wierzyć. To wciąż jest ta sama grzęda, Bill. Wiesz o tym? Wydaje nam się, że się przemieszczamy, że stajemy się silniejsi, mądrzejsi, ale cały czas stoimy na tym samym spłachetku ziemi."


 Clive Barker w 2007 r. w EMP Museum w Seattle. 
Później trafiamy do więzienia, gdzie karę odbywa Martin Strauss. Pewnego dnia otrzymuje niezwykłą propozycje. W zamian za służbę u jednego z najbogatszych ludzi w Europie dostanie wolność. Wolność w tym przypadku będzie jednak pojęciem względnym. Strauss zostanie uwikłany w walkę między siłami, nie do końca z tego świata. Pisarz dostarczy nam emocji związanych z morderstwami, wskrzeszaniem umarłych, narkotykami, wchodzeniem do czyjegoś umysłu i długowiecznością.


Nie zabraknie również zawiłych i różnorodnych związków między bohaterami (damsko-męskich, homoseksualnych, a nawet kazirodczych). Na szczęście celem autora nie było pisanie o nich ze szczegółami. Mamy jedynie zasugerowane w kilku momentach, że takie relacje istnieją. Jest to swoisty dodatek do patologii w domu Whitehead'ów.

Podobał mi się pomysł na tą książkę. Wielowątkowość, brutalność, magia. Rozterki i bohaterskie czyny głównego bohatera, sprawiają, że zaczynamy się z nim utożsamiać. Współczujemy mu i chcemy pomóc. Ale dlaczego cały motyw jest tak strasznie rozwleczony..? Gdy przekroczyłam już  2/3 książki, miałam ochotę ją odłożyć na półkę. Czułam się znużona i chciałam, by się już skończyła. Wydaje mi się, że zakończenie zrobione jest trochę na siłę i przyznaję, że się rozczarowałam. Niemniej jednak cenię Barkera za całokształt twórczości, zarówno literackiej, jak i artystycznej. Jest to jego słabsza książka, dlatego polecam raczej jego fanom.

Przeczytane w ramach wyzwania  KLASYKA HORRORU

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Jeffery Deaver - Porzucone ofiary


 

Autor: Jeffery Deaver
Tytuł: Porzucone ofiary (The Bodies left behind)
Przekład: Magdalena Rychlik
Wyd.: Prószyński i s-ka
Ilość stron: 320
Data wydania: 2009
Ocena: 9/10

Jeffery Deaver słynie ze świetnych thrillerów psychologicznych. Jest również dziennikarzem i prawnikiem. Oba te zawody (znajomość prawa, umiejętność pisania ciekawych reportaży) pomagają mu uzyskać niepowtarzalny charakter i realizm pisanych przez niego powieści. Współpracował z "Wall Street Journal" i "New York Times". 

Pewnego wieczoru na komisariat dzwoni mężczyzna. Połączenie zostaje bardzo szybko przerwane, a kolejne próby oddzwonienia na ten numer pozostają nieudane. Niepokój, jaki został zasiany wśród policjantów, nie pozwala im spędzić spokojnie nocy. Ustalają kim był niedoszły rozmówca i wysyłają patrol w dane miejsce. Szeryf dzwoni zatem do jednej z policjantek i zakłóca jej wieczór, prosząc by sprawdziła sytuację. Brynn zgadza się, choć niezbyt chętnie.. nie spodziewa się, że to będzie naprawdę długa noc..

Droga prowadziła przez dość odludne tereny w okolicach jeziora. Mroczny klimat podróży nie mógł przesądzać jednak o tym co będzie na miejscu. Niestety, czekało tam na nią najgorsze. Podwójne okrutne morderstwo.. i coś jeszcze.. Brynn zostaje zmuszona do walki, ale i do ucieczki przez ciemny las. W trakcie pościgu spotyka różne osoby, mniej lub bardziej powiązane z morderstwem. Ranna, ale pełna wiary we własne siły i umiejętności będzie starać się o przetrwanie. Czy ktoś jej pomoże?KIm były ofiary i czy ich śmierć była przypadkowa?

Deaver tak skonstruował swoją powieść, że czytelnik sam zostaje wplątany w bieg zdarzeń. Razem z Brynn uciekamy i próbujemy odszukać właściwą drogę. Zastanawiamy się nad motywami zabójców i wpadamy w sidła innych przestępców, którzy czają się w lesie. Ufamy i rozczarowujemy się, unikamy zasadzek lub sami je zastawiamy. Nie możemy wyjść z tej książki, dopóki nie osiągniemy celu i nie rozwikłamy zagadki. A tych będzie sporo. Będziemy celowo wprowadzani w błąd i w pewnym momencie zaczniemy się zastanawiać, kto tak naprawdę jest kim.. Chcecie się dowiedzieć? ;) Polecam jak najbardziej!






piątek, 13 grudnia 2013

Trochę nie na temat..;)


Dzisiaj nie będzie o książkach. Chciałam pokazać swoją drugą pasję, jaką jest sztuka. Malarstwo i rysunek to coś, co towarzyszy mi od zawsze. Ciągle poszerzam swoje zainteresowania o nowe techniki. Ostatnio zaciekawiła mnie bardzo ilustracja książkowa. Powyżej jedna z wersji kolorystycznych do jednej z moich ulubionych postaci, a mianowicie Alicji w Krainie Czarów;) Chciałabym się wgłębić w tą tematykę.. macie może jakichś swoich ukochanych bohaterów z książek, których można ciekawie przedstawić? Czekam na Wasze podpowiedzi, może się czymś zainspiruję;)

Zapraszam do oglądania moich prac na facebooku: https://www.facebook.com/isil.art.gosia